> ten sam czas spędzony na instagramie przełoży się u przeciętnego polityka na większą ilość wyborców, \[…\] w przypadku influencera - na większą liczbę płatnych subskrypcji czy propozycji biznesowych itd.
@didleth: ale fedi nie powstało głównie po to, żeby cały czas tworzyć jednostronne tablice ogłoszeniowe, tylko głównie po to, żeby… rozmawiać? Zresztą możemy wyjść nawet poza fedi i powiedzieć, że to dotyczy w zasadzie całego internetu. Jeżeli tylko się rejestrujemy gdzieś, żeby się reklamować, bez żadnego przedstawiania się, bez innego wkładu własnego (np. odpowiadanie zainteresowanym)… to według mnie obecność na jakimkolwiek medium (FB/IG/TT/fora dyskusyjne/Fediwersum/etc.) jest bez sensu. Tu już nie chodzi tylko o samo fedi.
Wracając do tematu, żeby nie było: na Fediwersum swoją markę można budować, jak najbardziej, tylko po prostu trzeba robić to z głową. Najważniejsza zasada, która przynajmniej tutaj panuje, to po prostu nierobienie z siebie jednostronnej tablicy ogłoszeniowej i niewciskanie innym chamsko swoich reflinków do reklamowanych produktów w ramach współpracy.