Obejrzałem właśnie węgierski film z 2003 roku pt. “Kontroll”. Nie chcę wam spoilerować, ale pokrótce Wam powiem, że film opowiada o życiu pewnego młodego kontrolera biletów w budapeszteńskim metrze, z którego praktycznie nie wychodzi. Podczas pewnej kontroli spotkał miłość swojego życia, i… nie będę kończył, sprawdźcie sami.
Film mimo swojego wieku naprawdę solidnie zrobiony.
(I tak, oglądałem po węgiersku z angielskimi napisami.)