Wiecie co? Ta powódź na południowym zachodzie Polski z pewnością będzie bardziej destrukcyjna, jeżeli nie przestaniemy “rewitalizować” (czytaj: wpierdalać betonu gdzie popadnie) parków, lasów i innych terenów zielonych.
Tylko one są w stanie zapewnić naturalną retencję wody oraz dwutlenku węgla. Tutaj żadne worki z piaskiem nie pomogą. To tak jakbym tylko nakleił plaster na poważną chorobę.