Lektury szkolne są smutną koniecznością w obecnej podstawie programowej. Portal Wolnych Lektur nieco ułatwia tę sprawę, udostępniając na jego łamach – za darmo i bez reklam! – wersje elektroniczne książek omawianych w kuluarach szkoły.
Wolne Lektury zebrali za pomocą swojej zbiórki kryzysowej tylko 69% kwoty, którą muszą posiadać, żeby zamknąć bez większych problemów obecny rok finansowy (2024). Koniec roku nadejdzie za 5 dni, a jeżeli nie uda się zebrać 125 tysięcy złotych do tego dnia, istnieje realne ryzyko, że ich cyfrowa biblioteka może zniknąć.
Rząd - tak, ten sam rząd, który narzuca młodym ludziom czytanie lektur szkolnych i przy okazji wniebowzięcie wychwala tzw. “sztuczną inteligencję” wraz ze swoimi “ekspertami” - niestety nie jest skory do pomocy.
Choćby miała to być tylko jedna złotówka, przybliżmy Wolne Lektury do celu tak blisko, jak tylko możemy.
<https://wolnelektury.pl/pomagam
UPDATE: wow, tak szybko musiałem aktualizować tego posta - [nie, zbiórka nie dotyczy aplikacji mobilnej, której koszty zostały już pokryte.](<https://101010.pl/@rcz/113702191224824481>)