Możemy nie zgadzać się z programami (wtedy) kandydatów na prezydenta. Ale życzenie komuś śmierci, bo nie zagłosował na Trzaskowskiego, to chyba gruba przesada.
Zeby nie było, podobnie zareagowałbym, gdyby ktoś życzył śmierci z powodu niegłosowania na Nawrockiego. Takie rzeczy się po prostu powinno tępić – i polityka w takich sytuacjach nie powinna być przeważającym czynnikiem.