Wciąż przykład PKO pokazuje, że jednak się mimo wszystko da. Zasłanianie się “znikomym procentem klientów” (tak jak zrobił to mBank z telefonami Huaweia) nie wnosi nic nowego.
A warto wspomnieć, że Huawei dostał sankcjami od USA te kilka lat temu – stąd też zaszła konieczność stworzenia swojego systemu operacyjnego jak i swoich “usług mobilnych”. Szkoda tylko, że mBank najpewniej tego nie wziął pod uwagę.