Pozwolę nadmienić, że dzieki RSSom jestem w stanie sobie uprawdopodobnic termin rozpatrywania mojej petycji przez komisje sejmowa ds. petycji.
I choć już weszliśmy w “pięćsetki” (moja petycja ma sygnaturę kończącą się na 504), to o postępie rozpatrywania mojej petycji kroniki dalej milczą.
Trochę słabo, ale cóż – trzeba po prostu czekać.