Mam jakieś dziwne uczucia co do porannej akcji zbrojnej w Wenezueli.
Z jednej strony Wenezuelczycy uwolnili się od dyktatora, który im lata temu zgotował niezłą hiperinflację, ale z drugiej strony, teraz to pewnie będzie kraj mocno zależny od amerykańskiej strefy wpływów.