Nie ma to jak porównywać konieczność korzystania z adblockera (ponieważ w szczególności zarządzający popularnymi stronami przesadzają z reklamami czy skryptami śledzącymi) do kradzieży bułek w piekarni albo niepłacenia w restauracji.
Ci, którym naprawdę zależy, żeby coś rosło, weszłoby na takiego Patronite'a i zasubskrybowało nawet najniższy próg, w podzięce za tworzone treści.
Nawet sobie niektórzy nie zdają sprawy, że z reklam często zarabia się marne grosze. No chyba, że zarządzasz popularną stroną, ale wtedy spodziewaj się wysokiego odsetka osób z adblockerami. Czyli – uwaga – wracamy do punktu wyjścia.
Oczywiście nie wszyscy, są nieliczne wyjątki. Ale z reguły to właśnie się dzieje na znanych serwisach internetowych.
undefined )