Tak się właśnie zastanawiam.
Organizacje zajmujące się „ochroną dzieci” krzyczały, gdy Meta chciała wdrożyć szyfrowanie end-to-end w swoich komunikatorach. Ale gdy po Twitterze latały roznegliżowane przeróbki zdjęć przedstawiających m.in. dzieci (!) w styczniu 2026, to już nagle te same organizacje siedziały cicho. A przynajmniej ja nic nie wiedziałem o tym, żeby się odzywały.
Może powinny w takiej sytuacji te organizacje zmienić swój program działania na „zwalczanie zabezpieczeń w komunikatorach”? Przynajmniej będziemy wiedzieli, z kim tak naprawdę mamy do czynienia.