I chyba gratka - związana z tym, o czym pisałem wcześniej na temat RSSów na stronach rządowych, gdzie miałem podejrzenia, że Ministerstwo Cyfryzacji powoływało się na nieistniejące lub głęboko ukryte kanały RSS - to MC… potwierdziło moje podejrzenia.
Kanały nie istnieją, ale co z tego, rzućmy teorią, że są słabo rozpowszechnione!
Gdyby Gordon Ramsay rządził Ministerstwem Cyfryzacji, to mielibyśmy drugie Hell’s Kitchen w samym centrum Europy.