Ale ja wiem, że Netanjahu popełniał zbrodnie wojenne. Tak samo jak Hitler czy Stalin.
I też twierdzę, że należy ukarać odpowiedzialnych za ludobójstwo w Gazie.
Ale dla mnie przyrównywanie zwykłych Żydów – a nie zwróciłeś na to uwagi, że jest sporo Żydów mających za złe skrajnie prawicowemu rządowi Netanjahu to, co się dzieje w Palestynie (np. palili swoje powołania do wojska, gdyż najpewniej i oni zostaliby wysłani na mordowanie Gazańczyków) – jest nie na miejscu.
Uważam też, że wojsko izraelskie popełniło wiele zbrodni wojennych, tak samo źle postąpił np. Hamas mordując Izraelczyków na koncercie w 2023.
Niemniej dochodzę do konkluzji, że wciąż nazywanie tego słownictwem z II wojny światowej jest przesadą.