Wiecie, czego żałuję? Że nie założyłem „Kontrabandy” wcześniej. Mimo wzlotów i upadków bez dwóch zdań mogę stwierdzić, że mam zajebistych ludzi w redakcji.
Wiecie, czego żałuję? Że nie założyłem „Kontrabandy” wcześniej. Mimo wzlotów i upadków bez dwóch zdań mogę stwierdzić, że mam zajebistych ludzi w redakcji.