Przez lata – właściwie przez cały okres od VII klasy podstawówki do IV klasy liceum – nie wiedziałem, jak podejść do matematyki.
Mówię „podejść”, ponieważ okazało się, że mogę jednak mieć zdolności matematyczne.
Odkryłem to dopiero mając prawie 21 lat.
Nauczyłem się w sumie jednej rzeczy – przez dłuższy czas uważałem matematykę za przedmiot maturalny, którego należy się bezwzględnie pozbyć. Teraz uważam, że tak naprawdę 90% nauczycieli NIE NADAJE się do swojej pracy. Przychodzą do pracy jak za karę, a nie po to, żeby przekazać dzieciom wiedzę.
I dlatego szkoła w obecnej formie niszczy życia. Potrzebna jest – na nawet stan powyżej cito – reforma szkolnictwa. Gruntowna. A nie, że robimy rebranding WDŻ na edukację zdrowotną i oprócz nazwy nic się nie zmienia.