Nawet jeżeli ktoś w kłótni ze mną wykorzystał argumenty wpisując słowa kluczowe do mojej wyszukiwarki, to znak że wszystko idzie w dobrą stronę.
[@fasol](<https://fasol.org/@fasol):> these are search engines. Firefox isn’t one and that’s why you see the Chrome’s list like that.
[@mkljczk](<https://pl.fediverse.pl/users/mkljczk):> ja zaś na akkomie :D
jak zobaczylem te ulotke, to mi przyszla na mysl Andzelika z Wlatcow Moch, ktora to wtracala amerykanizmy do swoich wypowiedzi xD
> 500+ to jednoosobówka
[@april](<https://fedi.bapril.pl/users/april):> i niech tak bedzie, nie mam siły, czasu ani kasy na utrzymanie i moderowanie publicznej instancji
[@74](<https://101010.pl/@74>)
[@74](<https://101010.pl/@74):> to aż tak daleko w czasie się znamy? nieźle
[@74](<https://101010.pl/@74):> go
[@mkljczk](<https://pl.fediverse.pl/users/mkljczk):> go
[@74](<https://101010.pl/@74):>
first/oldest/an/strongest impression of you: fedi quasi-algorithm
your nickname/quick-reference in my head: 74
you’re my: fedi mutual
should you post this too: go ahead
[@april](<https://fedi.bapril.pl/users/april):> thank god I deleted my account from discord like uhh… shortly we’ll be at 2 years?
[@april](<https://fedi.bapril.pl/users/april>)
first/oldest/an/strongest impression of you: Shiba Discord bot (don't ask why)
your nickname/quick-reference in my head: Nomz, bapril
you’re my: fedi mutual
should you post this too: you already've done that
reply to this post and i will tell you
first/oldest/an/strongest impression of you:
your nickname/quick-reference in my head:
you’re my:
should you post this too:
(@[email protected] wanted me to post that)
[@april](<https://fedi.bapril.pl/users/april):> let’s see which cards you have on me
[@pecet](<https://f3d1.eu/@pecet):> slavistapl1
[@74](<https://101010.pl/@74):> AFAIK tutaj występuje kolokacja - “don’t do cocaine” bym przetłumaczył bardziej jako “nie wciągajcie kokainy”
[@april](<https://fedi.bapril.pl/users/april>)
raz z aldi, już nigdy nic z aldi ;p
Aż mi ciężko to mówić, ale nawet na Twitterze (!) niektórzy wciąż mają szare komórki.
Po raz kolejny sieci sklepów takie jak Biedronka czy Lidl pokazują swoją hipokryzję. [Darmowe jedzenie dla tych, którzy czekają przy bramce Narodowego na zeskanowanie wejściówki na koncercie pewnej amerykańskiej piosenkarki,](<https://szmer.info/post/4006472>) ale nie dla tych, którzy żyją od wypłaty do wypłaty i są na pograniczu eksmisji, lub nie mają domu czy pracy. Albo nawet na tą cholerną Ukrainę czy do Gazy, gdzie to MY musimy się dokładać, żeby pomoc tam wysyłana miała jakąkolwiek wartość. Bo tamci są już drugiej kategorii i “pomoc im się nie należy”.
Nawet nie wiem, co sądzić. A niestety problem polega na tym, że sieciówki cały czas kuszą promocjami i bonami z aplikacji, przez co prawdziwie lokalne sklepy są często na pograniczu upadku. I często sieciówka jest jedynym wyborem w mniejszych miasteczkach lub na wsiach.
I am fucking speechless.
[@mruczek](<https://pol.social/@mruczek):> szczerze? Zunifikowany bilet też by zrobił robotę. Masz jeden bilet, możesz podróżować po całym kraju i to bez papierologii w portfelu. Dla mnie dyskusje o tym są potrzebne, żeby istniała realna alternatywa dla tych tzw. “aktywistów” klejących się do autostrad (przy czym nie osiągając żadnych wymiernych korzyści).
[@dancingindystopia](<https://pol.social/@dancingindystopia):> gratuluję okrągłej rocznicy i do następnej!