Właśnie mam wczesny dostęp do aplikacji, która pozwala dyktować tekst i go kopiować do konkretnej aplikacji – na bieżąco. Póki co działa z kontem w serwisie ElevenLabs.
Niemniej trzy rzeczy mnie w szczególności zachwycają – po pierwsze, działa to na Linuxie, bez żadnych trików z Wine'em, po drugie, stworzył to członek redakcji Kontrabandy, i po trzecie, stworzyła to osoba chorująca na rdzeniowy zanik mięśni (@mstankiewicz). Czapki z głów.
Niestety nie mogę jeszcze udostępnić aplikacji do pobrania, ale tak czy inaczej – wiadomość o tym, że ktoś w wolnym czasie zaczął tworzyć aplikację mającą na celu poprawić doświadczenia z korzystania z Linuxa osobom niepełnosprawnym ruchowo mnie dosłownie zwaliła z krzesła. W pozytywnym sensie, rzecz jasna. W końcu nie trzeba będzie konfigurować odpowiednich rzeczy ręcznie.
Powiedzieć, że jestem dumny, to nic nie powiedzieć.