[@lnl](<https://screaminginsi.de/@lnl):> a “instancja”, “serwer”? może bardziej zastosować tutaj “forum”, “portal”?
(myślenie o 23.00 be like)
[@lnl](<https://screaminginsi.de/@lnl):> a “instancja”, “serwer”? może bardziej zastosować tutaj “forum”, “portal”?
(myślenie o 23.00 be like)
Gdybyście dopiero dołączali do Fedi z użyciem oficjalnej aplikacji Mastodona, jakie słowo przemawiałoby do Was najbardziej za wyborem innej instancji niż mastodon\[.\]social?
(Przed wyborem odpowiedzi proponowałbym się również postawić w sytuacji kogoś, kto nie jest obeznany w informatyce jak zapewne większość z nas tutaj zebrana)
> If you want the fediverse to grow, tell your friends.
[@Gargron](<https://mastodon.social/@Gargron):> and do not propose through your official app (since it is predominantly used by newcomers) to sign up on just one server. Just tell your designers to make the better UX when selecting an instance. Use less technical language – e.g. “communities” instead of “instances” and, most importantly, revert the change that centralises the most of the Fediverse in just one place. Thank you.
> If you want the fediverse to grow, tell your friends.
[@Gargron](<https://mastodon.social/@Gargron):> and do not propose users to sign up on just one server
[@arkd](<https://mastodon.design/@arkd):> jak bardzo chciałbym delegalizacji płatnych toalet, tak nie mam zaufania do Trzaskowskiego. Poza tym, wolałbym, żeby to było na poziomie centralnym. Wolę napisac jedna petycje do jakiegos ministerstwa niz np. 16 petycji do kazdego wojewody z osobna
[@8petros](<https://petroskowo.pl/profile/8petros):> to nie jest niestety zależne ode mnie
[@rad](<https://todon.eu/@rad>)
[@8petros](<https://petroskowo.pl/profile/8petros):> prawy przycisk myszy
[@rad](<https://todon.eu/@rad>)
[@8petros](<https://petroskowo.pl/profile/8petros):> PPM na pasku adresu > “dodaj Peekr” i dopiero wtedy możesz zmienić
[@rad](<https://todon.eu/@rad>)
> Jak włączyć proxy z Google.
[@rad](<https://todon.eu/@rad):> ustawienia > pokaż wyniki z google (zakładam że masz interfejs po polsku, ja mam po angielsku więc zakładam że opcja się tak nazywa) > zapisz
edit: [dodałem to co chciałeś](<https://peekr.org/dig?q=url%3Ausosweb.amu.edu.pl>)
[@rad](<https://todon.eu/@rad):> dakdakgoł najlepszy a tak na serio, <https://peekr.org,> jak brakuje wyników i znasz strony które mógłbym wrzucić do indeksu, to jestem otwarty na sugestie (ewentualnie możesz włączyć proxy do wyników z Google).
Jeżeli znasz kogoś, kto zna języki inne niż angielski, polski czy węgierski, tłumaczenia też przyjmujemy z otwartymi ramionami.
[@rad](<https://todon.eu/@rad):> co
ile to ja razy łamałem prawo próbując sobie ułatwić zrobienie porządku w swoim workoplecaku
normalnie kryminał xD
[@rad](<https://todon.eu/@rad):> jak się jest bogolem z pierdylionem mieszkań na Złotej, to się tego problemu po prostu nie widzi
[@rad](<https://todon.eu/@rad):> dlatego istnieje coś takiego jak anarchizm, gdzie nie czekamy bezczynnie aż rząd się w ogóle pochyli nad tak ważną rzeczą, tylko się działa oddolnie :D
w Rzymie była taka sytuacja, że squaty miały dość czekania i sami naprawili chodniki czy ubytki w drogach, oczywiście mainstream wylał na nich zawartość Czajki
I jeszcze wisienka na torcie: tak zwane różowe skrzyneczki w damskich toaletach, przynajmniej tych utrzymywanych z pieniędzy podatników. Menstruacyjne ubóstwo jest problemem, który należy rozwiązać wszelkimi możliwymi środkami.
Z takich skrzyneczek bedzie można wyjmować, ale i też dokładać swoje nadmiarowe podpaski, tampony czy inne produkty higieny podczas okresu.
To można załatwić jedną prostą ustawą. Napisać paragraf, że “ustala się zakaz dla pobierania opłat w toaletach publicznych”, przegłosować, przekazać prezydentowi do podpisania i pronto.
Płatne toalety jako takie w ogóle powinny być nielegalne z jednego, aczkolwiek bardzo ważnego względu.
Nawet w kraju takim jak Polska zdarzają się przypadki, że ludzie chodzą po krzakach, nie mając pieniędzy na publiczną toaletę, ryzykując przy tym mandatem od straży miejskiej. Początkowo mówiliśmy o średnio 2 złotych za wjazd, żeby potem dostać mandat za 100 złotych tylko dlatego, że nie mogliśmy zapłacić za wejście do publicznej toalety. Pięćdziesięciokrotność tej kwoty. Tak nie może być.
Delegalizacja haraczu za dostęp do toalety publicznej jest prosta, ale z daleko idącymi pozytywnymi skutkami: zagwarantuje nam to jedno z podstawowych praw człowieka i zmniejszy skalę niszczenia przyrody – ludzie nie będą musieli się ukrywać w takim lesie czy innych terenach zielonych, żeby załatwić potrzeby fizjologiczne. No i ludzie nie będą musieli się obawiać mandatów, a w szczególności osoby bezdomne czy o niskich dochodach w razie potrzeby będą mogły mieć darmową toaletę w bezpiecznym miejscu. W oparciu o istniejącą już infrastrukturę.
Takie małe pytanie: czemu żaden z kandydatów na prezydenta w wyborach zaplanowanych na 2025 rok nie obiecał delegalizacji haraczu w ogólnodostępnych toaletach? Moim zdaniem to powinien być jeden z głównych punktów programu takiego kandydata.
W przeciwnym razie wybory w 2025 roku będę zmuszony zbojkotować.
wiecie, te nieetyczne opłaty za to że po prostu załatwiamy swoją nieodłączną potrzebę życiową
Takie małe pytanie: czemu żaden z kandydatów na prezydenta w wyborach zaplanowanych na 2025 rok nie obiecał delegalizacji haraczu w ogólnodostępnych toaletach? Moim zdaniem to powinien być jeden z głównych punktów programu takiego kandydata.
W przeciwnym razie wybory w 2025 roku będę zmuszony zbojkotować.
wiecie, tych opłat za to że po prostu załatwiamy swoją nieodłączną potrzebę życiową, one są nieetyczne
> Powoli pojawiają się też urzędy - np. UOKiK.
[@rdrozd](<https://101010.pl/@rdrozd):> niestety muszę cię sprostować: w Fedi nie ma UOKiKu. No chyba, że coś się zmieniło.
[@olgamatna](<https://kolektiva.social/@olgamatna):> miej też na uwadze, że uMatrix może być nieco trudniejszy, ale zadany sobie trud jest potem warty swojej ceny
[@m0bi13](<https://pol.social/@m0bi13>) [@phronima](<https://fedi.tete.re/@phronima>)